Centrum Rezerwacji 22 212 05 00
Portugalia

Portugalia

Dzika przyroda, bezkresne plaże Algarve, wapienne groty na brzegu oceanu to atrakcje, jakich nie uświadczy się nigdzie indziej na tak małym skrawku ziemi. Wprawdzie inaczej, niż sądzono przed wiekami – na Portugalii nie kończy się świat, ale warto zobaczyć na własne oczy te romantyczne kresy Starego Kontynentu i przekonać się, że dziś to europejski zachód. Czy istnieje coś piękniejszego niż atlantyckie wybrzeże na południu Portugalii? O, nie! Algarve mogłoby posłużyć za plan zdjęciowy do bajek Disneya. Przez cały rok świeci tu słońce. Błękitne niebo przegląda się w lazurowej wodzie, a fale oceanu rozbijają się w zatoczkach o skalne formacje o kształtach tak zdumiewających, jakby je stworzył rzeźbiarz fantasta. Tylko tutaj spotkamy budowle ozdobione kolorowymi kaflami (azulejos), zadziwiające białe domy w stylu mauretańskim czy charakterystycznie zdobione kominy i miedziane cuda z maleńkich warsztatów. Niezwykłość tej prowincji, pozostającej najdłużej pod panowaniem arabskim, śródziemnomorski klimat i nieokiełznana przez cywilizację natura sprawiają, że region ten zdecydowanie różni się od reszty Portugalii. Uchowały się tu nawet skromne wioski rybackie, z których rybacy codziennie wypływają na połowy, podczas gdy kobiety wyplatają tradycyjne maty i kosze z sitowia, popularne pamiątki wśród turystów. Portugalczycy witają z radością każdego gościa – życzliwi i spokojni zmienią nasze stereotypowe wyobrażenie o pełnych temperamentu południowcach. Największym klejnotem Algarve, bezcennym w Europie, są piaszczyste, opromienione słońcem i zróżnicowane krajobrazowo plaże. Na zachodzie prowincji przyciągają złocisto-białe plaże i wcięte laguny z wyłaniającymi się z oceanu – niczym monumentalne rzeźby – niesamowitymi skałami. Niezwykłych widoków dopełniają rdzawo czerwone klify. Dalej, na wschód, plaże przed oceanicznym wiatrem osłaniają wydmy, a lazurowe zatoki z łachami piasku są szerokie i nie tak fantazyjne. W oceanicznym pejzażu wybrzeża niesamowicie wyglądają gaje oliwne, plantacje migdałowców, drzew pomarańczowych i dębów korkowych. Aż trudno uwierzyć, że w tak krótkim czasie nadmorskie miejscowości przeszły tak ogromną metamorfozę. Przyciągają supernowoczesnymi centrami wypoczynkowo-sportowymi, licznymi klubami, czynnymi do rana dyskotekami i ekskluzywnymi polami golfowymi oraz prostą i bardzo smaczną kuchnią, za którą możemy bardziej zatęsknić niż za schabowym z kapustą. Wybornie smakują grillowane sardynki czy suszony dorsz – narodowa potrawa Portugalii. Nie można sobie także odmówić degustacji firmowego porto bądź madery. Kto chce poczuć klimat dawnej kolonialnej potęgi Portugalii, powinien skorzystać z wycieczki w głąb kraju i wybrać się do stolicy, bo nie być w Lizbonie, to jak odwiedzić Paryż i nie zobaczyć wieży Eiffla.